Artykuły
Strona główna
Uwielbiam podróże. W świeżo poznanych miejscach interesują mnie najbardziej ich mieszkańcy- bijące serca miasteczek i wsi, ich natura, ich wola, sposób na szczęśliwe życie. Uwielbiam włóczyć się bez mapy i przewodnika,udać się tam, gdzie mnie zaprowadzi ciekawość ,intuicja czy lokalne ciekawostki. Uwielbiam obserwować ludzi, siedząc w kawiarence i pijąc kawę, rozmawiać z nimi przy obiedzie o tym, co małe, i o tym, co ważne. Uwielbiam plątać się po bogatych dzielnicach i skromnych osiedlach. Uwielbiam chodzić w nieznane i spojrzeć prosto w oczy napotkanemu staruszkowi, który wyczuwa moje osamotnienie. Podróż do nowego miejsca czy kraju jest równocześnie dla mnie zawsze kolejną, ekscytującą podróżą w głąb siebie. Czasem bolesną, czasem radosną, za każdym razem jednak odkrywczą i twórczą.Celem mojej tegorocznej podróży była Finlandia. Przez trzy tygodnie pobytu w Laponii, z charakterystyczną dla mnie zachłannością poznawania wszystkiego, co nowe, „studiowałam” mieszkańców tego pięknego kraju..
Miałam okazję poznać ich wielu. Pracowałam podczas tej podróży, każdego więc dnia spotykałam zarówno świeżo poznanych, jak i nowych ludzi. Urzekali mnie, choć, dostrzegałam również ich słabości. Niemniej jednak słynna słabość Finów do picia dużych ilości alkoholu, nie była w żadnym stopniu danym mi doświadczeniem- nie zauważyłam, by nasza polska grupa pozostawała choć odrobinę w tej dziedzinie…. Po zastanowieniu postanowiłam chłonąć i analizować ich zalety, a ignorować wady. Dlaczego? Pewnie dlatego, że cechy, które ja postrzegałam, jako ich słabe strony, zupełnie nie wpływają na czołową pozycję Finów w świecie.